Strzeliła mnie cholera.
Jeśli organizujemy demokratyczne wybory, to nie po to, żeby głosowali na swoich "funfli" i "psiapsióły" ludzie, którzy w życiu nie widzieli Polskiej Republiki. Dlatego właśnie zamykamy na czas głosowania zapisy do grupy. Niech prawo głosu mają ci, którzy byli tu wcześniej i zostaną.
Porównanie dla opornych: kandydat na prezydenta Polski załatwia tymczasowe obywatelstwo grupce przyjaciół z okolic podbiegunowych, kilku afrykańskich państewek i wioski rybackiej w Chinach. Przyjaciele nie są zupełnie obyci w sprawach polskiej polityki. Ba! Niespecjalnie się nawet orientują, gdzie ta Polska właściwie leży. Programów wyborczych też raczej nie są w stanie przyswoić. Czy będziecie zadowoleni, że zyskali prawo decydowania o tym, co będzie działo w kraju, w którym żyjecie? Na podstawie opinii o kandydacie wyrobionej przy wspólnej konsumpcji piwa z bananów/sake/innego lokalnego specjału? Nie sądzę. Właśnie. Teraz rozumiecie? Dziękuję.
DISCLAIMER:
Nie jestem rasistką ani ksenofobem. Do porównania wykorzystałam kultury jak nabardziej odległe od naszej, by wzmocnić przekaz. Pozdrawiam wszystkich Pigmejów, Eskimosów i Chińczyków, a rodzimych czepialskich odsyłam do diabła.
To tyle. Można by ogarnąć i zneutralizować kubkiem zielonej herbaty, kilkoma papierosami i nerwowym dłubaniem słonecznika. Ale jakieś licho podkusiło mnie, by zacząć edytować rodzimą SL wiki . Idea zacna, ale wyszło jak zwykle. Rzetelnie przekazanej wiedzy w wiki nie uświadczysz. Kilka artykułów o podstawowych funkcjach interfejsu, zwanego tam, nie wiedzieć czemu, panelem kontrolnym (co kojarzy mi się bardziej ze sterowaniem statkiem kosmicznym, ale to zapewne wynik przedawkowania Doctora Who...). Język mocno zawiły, niektóre informacje zdążyły się już zdezaktualizować. Ale co to kogo obchodzi? Najważniejsza jest kategoria LUDZIE! Możemy dzięki niej uzyskać cenne dane na temat tego, kogo uwielbiają kobiety, kto jest koffaną i milusią przyjaciółką, kto ma siostrę bliźniaczkę, najgrubszy portfel albo najcudowniejsze wyczucie smaku. Poza tym zapamiętajcie, że każdy polski DJ w SL jest najlepszy.
Rozmiary bardzo-glamour-fotek w artykułach o naszych pięknych avatarzycach powalają czytelnika, jak również przeglądarkę internetową.
Z pomocą przyszła Kira Ahn z KA Design , racząc swoje klientki darmowym avatarem Paris Hilton.

Może w takim wydaniu łatwiej mi będzie pewne zjawiska zrozumieć.
Z blingowym pozdrowieniem...
na zawsze Wasza koffana niunia Morri :*